|
21.01.2009.
|
Zbigniew Boniek wystąpi w wyścigu kłusaków na torze Vincennes pod Paryżem podczas dorocznych zawodów o Prix d'Amerique. Były piłkarz zasiądzie w dwukołowym wózku (sulki), który pociągnie jeden z najlepszych szwedzkich koni Paul November. Wyścigi na torze Vincennes odbędą się w najbliższy weekend.
- W poniedziałek Paul November nieoczekiwanie wygrał w Paryżu wyścig o 25 tysięcy euro. Na szwedzkiego konia obstawiano w stosunku 1:12,7. W następnym jego biegu czeka nas niespodzianka. Na sulkach zasiądzie legendarna gwiazda futbolu Zbigniew Boniek - napisał największy szwedzki dziennik "Aftonbladet". Prasa szwedzka szeroko opisuje start Bońka, któremu poświęcono nawet reportaż w telewizji. Gonitwy kłusaków są bardzo popularne w Skandynawii i jako gra hazardowa popularnością dorównują totalizatorowi sportowemu. Szwecja posiada 33 tory i codziennie odbywa się w tym kraju kilkanaście obstawianych wyścigów. Trener konia Lufti Kolgjini, który w ostatnich latach wygrał ponad 300 gonitw, powiedział gazecie, że Boniek ma duży talent. Startował już wielokrotnie i wiele razy wygrywał. Tym razem sam mu zaproponowałem konia. Wiem, że dla niego to wielka gratka, a dla mnie wyróżnienie. Kolgjini trenuje w Szwecji konia Bońka - Lucky Boy. Szwedzki portal wyścigów końskich Travnet napisał, że Paul November sensacyjnie wygrał. Teraz czeka go gonitwa z legendarnym Zbigniewem Bońkiem. - Następny prestiżowy wyścig najlepszego szwedzkiego konia odbędzie się ze Zbigniewem Bońkiem, znajdującym się na liście 100 najlepszych piłkarzy FIFA - podkreślił dziennik "Norrkoepings Tidning". Aftonbladet dodał, że Zbigniew Boniek był ogromnym talentem piłkarskim. Teraz okazuje się, że nie jest gorszy na torach wyścigów konnych. Jego koń Lucky Boy trenowany w Szwecji i powożony przez Kolgjini wygrywa już pierwsze wyścigi. Boniek traktuje wyścigi kłusaków jako przyjemne hobby. - Konie uwielbiam od dzieciństwa. Jako dżentelmen co jakiś czas staram się startować. Od 2003 roku uczestniczyłem w ponad 200 wyścigach, z których kilkanaście wygrałem, a 68 razy zmieściłem się w pierwszej piątce - powiedział. - Jakiś czas temu zadzwonił mój szwedzki przyjaciel i oznajmił, że chce mi zrobić przyjemność. Bardzo się ucieszyłem, bo to słynny weekend w Vincennes, a niedzielna Prix d'Amerique to jeden z najważniejszych wyścigów kłusaków na świecie. Ja wystartuję w sobotę w rywalizacji amatorów - poinformował Boniek. Jak podkreślił, robi to dla przyjemności, ale tremę ma większą niż przed finałowym meczem Pucharu Europy. - W końcu tu się gra o pieniądze i ktoś może na mnie postawić. Wyścigi na torze Vincennes odbędą się w dniach 24-25 stycznia. Źródło: www.sport.pl
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Proszę zaloguj się lub zarejestruj. |